Narzędzie do firmy z Claude Code: jak 7-latka zrobiła grę w 3 rundy
Moja córka ma siedem lat i spytała: tata, jak się robi gry? Po trzech rundach z agentem Claude Code gra działa. Córka nie napisała ani linijki kodu.
Podobnym sposobem robię narzędzia dopasowane do swojej firmy. Niżej oba przypadki: gra z jednego popołudnia i narzędzie do należności. W tym drugim widzę, kogo zwindykować i ile pieniędzy mam dziś w firmie. Różni je stawka, nie metoda.
- Zamawiający nie musi umieć kodować. Mówi, co ma powstać i z czego, a potem sprawdza wynik. Kod pisze agent.
- Pracuje się rundami: wersja, test, lista poprawek, kolejna wersja. Gra córki była grywalna po trzeciej rundzie.
- Tą samą metodą zbudowałem narzędzie do należności i zobowiązań: widzę, kogo zwindykować i ile pieniędzy mam dzień po dniu.
- Gdy narzędzie dotyka przepisów, agent czyta je z bazy prawnej Umowy.AI zamiast zgadywać z pamięci.
Kto jest product ownerem, a kto pisze kod
Product owner to osoba, która mówi, co ma powstać, i odbiera wynik. Kodu nie pisze. W zespołach programistycznych ustala też kolejność prac, a programiści wdrażają. W naszym domowym zespole role rozłożyły się tak samo: córka zamawia i odbiera, agent programuje, ja pilnuję, z czego rzecz ma być zbudowana.
Claude Code to agent AI, który pracuje na Twoim komputerze. Czyta pliki projektu, pisze i poprawia kod, uruchamia go i sam naprawia błędy, które przy tym wychodzą. Różnica wobec czatu jest praktyczna: nic nie kopiujesz do rozmowy i nic z niej nie wklejasz, bo agent pracuje tam, gdzie leży projekt.
Umowy ze mną córka jednak nie podpisze. Art. 12 Kodeksu cywilnego (KC) odbiera zdolność do czynności prawnych osobom, „które nie ukończyły lat trzynastu". Listę zadań może prowadzić, kontrakt podpisuje tata.
Runda 1: od dyktowania do pierwszej wersji
Godzina 16:00, czas córka-tata. Córka dyktuje grę: postaci, światy, potwory i przeszkody. Ja dopisuję część, której dziecko nie zna i znać nie musi. Gra ma działać w przeglądarce, na silniku do gier Phaser 4, i ma się dać uruchomić z jednego linku. To moja jedyna techniczna decyzja w całym projekcie i odpowiedź na pytanie „z czego ma być zbudowane".
Oddajemy to Claude Code. Agent zakłada projekt, pisze kod, uruchamia grę, poprawia to, co się wysypało, i po 30 minutach wraca z pierwszą wersją. Przez te pół godziny nie zaglądamy mu w kod.
Pierwsza wersja nie ma być dobra. Ma być czymś, w co da się zagrać i o czym da się powiedzieć zdanie zaczynające się od „nie podoba mi się, że".
Rundy 2 i 3: lista poprawek zamiast specyfikacji
Gramy. Córka mówi, co ją wkurza, ja spisuję. Runda 2: muzyka za głośna, gracz biega za wolno. Lista idzie do agenta w takiej formie, w jakiej ją zapisałem, bez tłumaczenia na język programisty. Agent poprawia, znów gramy, znów lista. Po rundzie 3 gra jest grywalna. Nazywa się STRZA/ŁA i możesz w nią zagrać teraz.
Lista poprawek to najważniejszy dokument w tej metodzie. U nas zadziałały takie zasady:
- Jedna poprawka to jedno zdanie o tym, co widzisz, i jedno o tym, co ma być zamiast tego. „Muzyka za głośna, ma być o połowę cichsza i z przyciskiem wyciszenia."
- Zapisuj w swoim języku. Nie zgaduj, jak to się nazywa w kodzie: agent zna kod, Ty znasz grę.
- Po każdej rundzie gracie od początku, a nie sprawdzacie samej poprawki. Poprawka w jednym miejscu lubi zepsuć coś w drugim.
Ten sam sposób przy pieniądzach: należności i zobowiązania
Ja też już coraz rzadziej piszę kod. Od ponad roku pracuję głównie z Claude Code: mówię agentowi, co ma powstać i z czego ma być zbudowane, a potem sprawdzam wynik. Tą samą metodą buduję narzędzia firmowe.
Zbudowałem sobie narzędzie do należności i zobowiązań. Widzę w nim, kogo mam zwindykować i ile pieniędzy dzień po dniu mam dostępne w firmie, więc lepiej budżetuję. Widok „ile mam dziś do dyspozycji" liczy się tak, jak ja myślę o firmie. Program pisany dla tysiąca klientów liczy tak, jak wymyślił producent. Do przypomnienia dłużnikowi potrzebujesz widoku „kto i od kiedy", a nie raportu z trzydziestoma kolumnami.
Runda 1 wygląda tu jak przy grze, tylko dyktujesz Ty. Opis procesu może brzmieć tak: „Faktury wystawiam w programie X, płatności widzę w banku, zaległe to te po 14 dniach od terminu". Opis ekranu tak: „Dłużnicy od największej kwoty, obok dni po terminie, na górze kwota dostępna dziś".
Runda 2 to lista poprawek po tygodniu używania na prawdziwych danych. Zasady są te same co przy grze: co widzisz i co ma być zamiast. Przykładowa poprawka: „Faktura zapłacona w dwóch ratach pokazuje się jako zaległa. Ma być zapłacona, gdy suma wpłat równa się kwocie faktury". Runda 3 to samo.
Gdy narzędzie ma dotknąć przepisów, na przykład policzyć odsetki od zaległości albo sprawdzić termin, agent nie powinien zgadywać z pamięci. MCP (Model Context Protocol) to standard, przez który agent sięga do zewnętrznych danych. Przez MCP podłączasz mu bazę prawną Umowy.AI, a jak to zrobić, pokazuje nasz poradnik. Agent czyta wtedy treść przepisu z Dziennika Ustaw i jego status obowiązywania, zanim napisze kod.
Własne narzędzie czy cudzy system po kolejnej przebudowie
W 2026 roku szybciej jest zbudować z agentem własne narzędzie, niż uczyć się cudzego systemu, który dostawca właśnie znowu przebudował. Każdy redesign oznacza nowe kliknięcia do tych samych czynności i nowe skróty do zapamiętania. Czas, który u innych idzie na ponowną naukę, u mnie idzie na kolejną rundę.
Własne narzędzie zostaje u Ciebie w najprostszym sensie: pliki, kod i dane leżą na Twoim dysku, a nie na serwerze dostawcy, który jutro może zmienić układ przycisków. Gdy Twój proces się zmieni, zmieniasz narzędzie tak samo jak grę: spisujesz listę poprawek i oddajesz agentowi. Nikt poza Tobą nie decyduje, kiedy wychodzi „nowa wersja".
Co przynieść na pierwszą rundę
Przynieś trzy rzeczy:
- Proces opisany w pięciu zdaniach, tak jak opowiedziałbyś go nowemu pracownikowi.
- Opis ekranu, po którym podejmujesz decyzję: jakie liczby, w jakiej kolejności.
- Źródło danych: eksport z banku, plik z faktur, arkusz, który już prowadzisz. Agent buduje wokół tego, co masz.
Na szkoleniu Claude Code w 4 godziny budujemy razem narzędzie do jednego procesu z Twojej firmy, na przykład do należności. Wychodzisz z działającym narzędziem i umiesz poprowadzić kolejne rundy sam. Przynosisz trzy rzeczy z listy wyżej, resztę robimy na miejscu.
Przebieg do powtórzenia
- Wybierz jeden proces, w którym dziś szukasz informacji w kilku miejscach naraz. Na start: należności i zobowiązania, bo rano od razu wiesz, kogo zwindykować.
- Opisz go w pięciu zdaniach własnym językiem, bez słów z instrukcji obsługi programu księgowego.
- Opisz ekran, który chcesz widzieć rano: jakie liczby, w jakiej kolejności, jaka decyzja z nich wynika.
- Zdecyduj, z czego ma być zbudowane: narzędzie na własny komputer, czytające Twoje pliki, do użytku wewnętrznego.
- Oddaj opis agentowi Claude Code i poczekaj na pierwszą wersję. Oceniaj ekran, nie kod.
- Używaj narzędzia na prawdziwych danych przez tydzień i spisuj poprawki: co widzisz, co ma być zamiast, w kolejności ważności.
- Przekaż listę agentowi, odbierz wersję 2, sprawdź całość od początku i powtórz. Trzy rundy wystarczają na narzędzie do codziennej pracy.
- Gdy narzędzie dotyka terminów, odsetek albo innych przepisów, podłącz agentowi bazę prawną Umowy.AI przez MCP, żeby czytał przepis zamiast go pamiętać.
- Zapisz, gdzie leżą pliki i dane. Każda zmiana procesu to od tej pory kolejna runda.
Pierwszą rundę zaczynasz od pięciu zdań o swoim procesie. Córka zaczęła od potworów.
Ten artykuł ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z prawnikiem.